
choć trochę cienia i wody..
Nie będę pisać, że jest zbyt gorąco, że życie jest trudne z daleka od prysznica, że w nocy nie da się spać..
Wszyscy to wiedzą prawda? Przeczytałam dopiero co gorący post dagmar i tak sobie pomyślałam..chyba jestem już za stara albo za leniwa, bo w taki upał by mi się nie chciało.. ;-P (ale to tylko teoretycznie, bo któż to wie?)
No dobrze zajmijmy się innymi gorącymi tematami czyli: tramwaj_story:
Wiadomo ze podróże kształcą. Takie mini podróże, jak jazda tramwajem może nie kształcą, ale dostarczają rozrywki i są przyczynkiem do stiudiowania natury ludzkiej; czasem. Czasem trafiają się śmieszne sytuacje.
1. Jak zwykle rankiem w tramwaju tłok. Stoją ludzie starsi, siedzi głównie młodzież płci obojga. tak było i wtedy. Znalazłam sobie w miarę wygodne stojące (czyli z odpowiednim kawałkiem poręczy do trzymania) i ze stoickim spokojem, ćwicząc zen, otoczona szumem dźwięków z komórek i playerków, jechałam do pracy. Obok mnie zadzwonił telefon. Pani w weku mocno zaawansowanym, odebrała rozmowę, której starałam się nie słyszeć, bo nie moje to sprawy (rozmowy publiczne to oddzielny temat..). Na zakończenie po pierwszym pożegnaniu odpowiedziała temu komuś? „co? a pytasz czy wygodnie siedzę? nie, (tutaj pani się roześmiała), nie moja droga, jestem za stara na siedzenie! teraz siedzą dzieci małe i te trochę starsze, tak do trzydziestki, po trzydziestce już się stoi!”. Chowając telefon do torebki rzuciła mi łobuzerskie spojrzenie, a ja odpowiedziałam porozumiewawczym spojrzeniem. Siedząca młodzież okoliczna udawała że nic nie słyszała, albo i co bardziej prawdopodobne, miała to gdzieś.
2. Kolejny poranek i znowu kolejny tłok. Siedzi facet w sile wieku. Obok niego gęsto ustawione dziewczyny, takie wiecie, młode, zgrabne, ciuchy obcisłe, biust wyeksponowany, pupa też. Na wysokości oczu facet miał: pupę laski przed nim, nieco wyżej biust laski obok niego. Jego oczy wędrowały od jednego punktu gorącego do drugiego, obmacywał oczami obie panny; od jednego punktu gorącego do drugiego, i tak dopóki nie wysiadł.
3. Wczoraj, jechałam straszliwie nagrzanym tramwajem. Nie było tłoku, bo to sobota, jakoś tak koło 9. rano. Na jednym z siedzeń siedział facet, no mało, apetyczny. Koszula rozpięta, wystający rozlany brzuch, brudne spodnie, mętny wzrok, zarost kilkudniowy, w łapie puszka piwa. Na moim przystanku wsiadł dziadek, znany mi z widzenia, dziadek był brudny, śmierdzący i do tego nieustannie drapał się i czochrał po głowie. Koleś z piwem gniewnie zaczął strofować dziadka i pouczać, że takie brudasy nie powinny wsiadać do tramwaju! Dziadek nie pozostał dłużny i porównał kolesia do szatana i jego dzieci. Niestety nie byłam świadkiem dalszej dyskusji, bo musiałam wysiąść. Śmiać mi się chciało, bo przyganiał kocioł garnkowi!






hahahahah moze czasami faktycznie lepiej stac jak przytulac sie na siedzaco do jakiegos spoconego obwiesia ;)
OdpowiedzUsuńPani w wieku zaawansowanym musiała być niesamowita z łobuzerskim spojrzeniem :)))
OdpowiedzUsuńwłaśnie ...dlaczego nie ustępują mi miejsca ? może nie wyglądam tak staro:D jedynie krucha babcia o laseczce może liczyć na ustąpienie miejsca...taki zwyczaj jest w moim tramwaju :)
OdpowiedzUsuńnie jeżdżę tramwajami chociaż swoje wyjeździłam..ale jako kierowca mogłabym wiele opisać..zachowań kierowców na drodze..to jest dopiero KONGO ...Serdeczności dla Twa.A.
OdpowiedzUsuńU nas także upały, ale tramwaje nie jeżdżą...;)
OdpowiedzUsuńUpał, podobnie jak jeszcze niedawno śnieg, dale się we znaki. Ale... i tak wole upał;)
OdpowiedzUsuńWole siąsć na rower i uniknąc wszystkich omówionych sytuacji. A rowerzyści tez coraz starsi wylegają coraz czesciej na trasy:)
OdpowiedzUsuńKiedys ustąpiłem miejsca kobiecie to miała do mnie pretensje, ze naruszam jej równouprawnienie:(
OdpowiedzUsuń