14 maja 2010

opętanie

Lustrzanka Canona opanowała mój umysł. Biję się z myślami czy jednak, czy kupić.. potrzebuję egzorcysty.

16 komentarzy:

  1. Miałam tak jakieś parę miesięcy temu tylko z lustrzanką Nikona.... jednak egzorcysta w postaci braku pieniędzy przepędził myśl na dalekie bieguny...
    i teraz usiłuję się dochapać odpowiedniej kwoty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W zeszłym tygodniu prawie kupiłam lustrzankę Nikona. Egzorcystą okazał się pokój wymagający remontu oraz kręgosłup - stwierdziłam, że lepiej nie nosić ciężarów, szczególnie podczas urlopów. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poddaj się temu...nie walcz...nie warto...ONI wiedzą lepiej...:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, wiele bym dała dla posiadania lustrzanki ... ech :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Opętania to moja specjalność. Uwielbiam je. Kuuuuupuj!!! ;););)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chciałabym mieć lustrzankę, pod warunkiem, że będzie:
    a) mała
    b) lekka
    c) tania :D
    Ale to se ne da :( buuuuu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zastanawiaj się już tylko kupuj :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tu sie nie ma nad czym zastanawiac ....... kupuj,kupuj

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze lepiej mieć niż nie mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. egzorcysta zaczyna działać..ech nie powinnam. w końcu to tylko pasja, przyjemność, tlen..

    OdpowiedzUsuń
  11. w sprawie kupna lustrzanki najlepszym egzorcystą jest moja mam..od rana do późnego wieczora odradza kupno :): w końcu są lustra w mieszkaniu, lustra wodne, lustra szyb, wystaw itp :):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Di, jestes cudna!moja mam mówi: a co? mało jeszcze masz aparatów?a co z tym dużym co niedawno kupiłaś?-jakim dużym? baranieję.. no takim co .. i tu padają miesiące, ba lata, kiedy kupiłam canona analoga, wieki temu. O, trafiłaś! cieszę się jak dziecko (którym wciąż jestem jak widać) właśnie takiego potrzebuję!tylko cyfrowego..

    OdpowiedzUsuń
  13. elfka: to może jakiś tańszy egzemplarz? :)) będzie wilk syty i owca cała ;)
    Jeju... zaraziłaś mnie no...

    OdpowiedzUsuń
  14. jak się człowiek napali.... łoj. Skąd ja to znam:).
    A marzenia trzeba realizować.
    Nie kupisz aparatu i tak wydasz pieniądze na co innego.
    Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. no cóż..chyba jednak kupię. Przyjaciel obiecuje pozyczać od czasu do czasu dobry obiektyw, a na co dzień mój wystarczy..na obiektyw może uzbieram za pare lat:) taki żeby ptaki fotografować. Chyab jednak podjęłam decyzję. Teraz czaz zwiadów i rozpoznania-gdzie, kiedy za ile..w tygodniu przejde sie do zaprzyjaźnionego sklepu i dowiem co i jak..Dziekuję wam,naprawde pomogliście! Athena nie zazdrość, dla Ciebie tez przyjdzie czas:) w końcu ja czekałam kilka dobrych lat!

    OdpowiedzUsuń