13 sierpnia 2009

info



Żeby nikogo nie drażnić i nie zniechęcać. Marudzenie odbywa się w dalszym ciągu, ale jest utajnione.
Oficjalnie:
*cieszę się z wyjazdu do Sandomierza i być może do najbliższych okolic
*cieszę się na wyjazd do Małego Cichego i malutkie wycieczki do lasu i może na niedużą górkę.
*cieszę się, że pobędę z ludźmi, których lubię.

teraz inne:
*powinnam codziennie sprawdzać poczte, nawet te skrzynki, których rzadko używam. Wczoraj weszłam na poczte gmaila i aż mnie zatkało. Koleżanka z Polic, miła Z. pisze, że syn jej miał wypadek i jest na ojonie. A to było tydzień temu.. Ze strachem dzwonię do niej, ulga..już wybudzony, połamany, ale żywy. Miał facet szczęście. Samochód na złom, ale wszyscy pasażerowie (jego rodzina), nawet nie połamani. Tylko on w najgorszym stanie. Nie wiem też, czy kot samobójca przeżył.
*Serial "Chirurdzy" czyli Grey's Anatomy, coraz bardziej mi się podoba. Tak wiem, że jest stary, ale ja taka jestem nie na bieżąco.

1 komentarz:

  1. Sandomierz!Cudnie:) Miłego pobytu życzę! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń