29 sierpnia 2010

falując



Znowu zobaczyłam dziwny, powykrzywiany świat. Ale całkiem zadowolony z siebie :-)
update
Od rana za mną chodzi coś takiego : w lustrzanym mieście wszystko faluje, lustrzani ludzie faliście chodzą, ale nikt sie tym nie przejmuje, bo to normalnie i zdrowo..
W lustrzanym mieście ludzie są mili.. sprzedawczynie na Kleparzu mówią „Miłego dnia”, a dwóch dziadków rozmawia o Reju i Kochanowskim.. a to akurat dziś prawdziwie się zdarzyło:). Do tego przypętała mi się melodia,tralalala

9 komentarzy:

  1. Pozory... jak widać mylą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany...kręci mi się w głowie...

    OdpowiedzUsuń
  3. i od razu jest weselej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I może falujący świat jest prawdziwy? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ;) wyczuwam dobry nastrój :) życzę Ci pofalowanego jutra i takiego też nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba mieć oko artysty, żeby dostrzec falowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. miłego falowania:-))o, iw puściła do mnie oko!
    ;-)

    OdpowiedzUsuń