9 stycznia 2010

bez tytułu.

Jeszcze dzisiejszy wieczór. Ale noc już nie nasza. I następne dni już nie nasze. Aż do następnego razu. I tak w kółko, again, again i again..

3 komentarze:

  1. odloty, powroty, pożegnania ,a ja mam tylko śliwowicę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy znowu przyleci to stadko?

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja tylko mptrójke na drogę..

    OdpowiedzUsuń