aura jest do kitu. Deszcze niespokojne potargały świat lokalny. Dają mi się we znaki, bo mnie wszystkie stawy i inne kawałki teraz bolą. Wczoraj wieczorem, połamana i nieszczęśliwa el, miała taki motyw: ja już qrwa,nigdy z tego nie wyjdę! A druga el, odpowiedziała; a pierdole to..
Jednak białe pastyleczki działają..
20 maja 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz