4 maja 2008

niedzielnie i deszczowo


Kolor Magii sfilmowany ostatnio, rozczarował mnie. Zabrakło właśnie tej magii, było za dużo, za szybko, za krótko. Trudno zmieścić w jednym filmie dwa tomy, bo i Blask Fantastyczny. Szkoda.
Wciąż mam pod powiekami tamte widoki z Iwonicza. tam nawet w czasie deszczu było ładnie. szczególnie jak góry "dymiły"
Przyzwyczajam sie do codzienności, do miasta, do hałasu. I pomyśleć tylko, że gdyby nie ten pechowy upadek, to byłabym teraz na belle. Obeszłoby się bez nerwicy, bez bólu, bez całej tej rehabilitacji, lęków itp.
Jutro zapewne rozstrzygnie się moja najbliższa przyszłość, bo muszą lekarze podjąć wreszcie decyzję czy mam iść do pracy, czy dalej siedzieć na zwolnieniu i się rehabilitować.Jedno dobre co mnie nauczyli w sanatorium; nie zamartwiać się na zapas. I nawet chwilowo mi się udaje.

2 komentarze:

  1. I tak trzymaj! Milo przeczytac nie tylko same "doły".
    Moze na rybika jakos sie sprężymy?
    Ja tez lubie jak gory dymia...

    OdpowiedzUsuń
  2. no i ide jutro..i dziwnie czemus straszno.

    OdpowiedzUsuń